Chcesz otworzyć firmę? 10 przykazań przedsiębiorcy które musisz znać aby odnieść sukces w biznesie.

Nie wiem czy mam się śmiać czy płakać gdy od co drugiej osoby słyszę „chce założyć firmę”. Zwykle scenariusz takiego chciciela wygląda tak:

1. Mówi wszystkim że chce

2. Czuje presje bo już wszystkim powiedział a nic z tego nie wyszło

I na tym się kończy i dobrze, bo jeżeli na tym etapie nie spełnia 10 świętych przykazań przedsiębiorcy to kto wie co by było później, w sumie pewnie nic, niewidzialna ręka rynku pomogłaby chcicielowi powrócić do swego pierwotnego stanu mu przeznaczonemu. Chcicila można przekształcić w przedsiębiorce ale musi posiadać cechy przedsiębiorcy aby odnieść sukces w biznesie i dlatego… 

bsrOzgDkQhGRKOVC7Era_9X6A3584

…przedstawiam wam świętą listę 10 przykazań przedsiębiorcy:

1. Nie daj się ruchać. Obniżanie cen, czyli strategia cenowa penetracji i ekspansywnego kształtowania cen to strategie tylko dla dużych graczy, bo konieczne są ogromne nakłady a do tego stosunek wzrostu popytu przy obniżaniu ceny musi być na prawdę wysoki. To jest wykorzystywane do wykoszenia konkurentów, albo niewielkiego zysku jednostkowego ale dużego na dużą skalę.

2. Trzymaj rękę na pulsie. Planuj, analizuj i kalkuluj. Ale nie tak byle jak, profesjonalnie, od początku do końca. Nie wiesz jak się za to zabrać? Po to piszę od podstaw takie wpisy jak te Marketing w handlu i usługachMarketing w handlu i usługach wykład część pierwszaJak zrobić analizę konsumenta żeby w końcu na ich podstawie opisać jak planować analizować i kalkulować ale jeszcze wiele wpisów przed nami.

yzS7SdLJRRWKRPmVD0La_creditcard

3. Nie daj się utopić. Jeśli już nie daj Bóg działasz a planu jak nie było tak nie ma, w dodatku odnotowujesz same straty, olej to. Czarownicą nie jestem ale pójdziesz na dno za tonącą tratwa którą sam bezmyślnie zbudowałeś jeśli nie przemyślisz, przeanalizujesz, przekalkulujesz i nie zbudujesz jej porządnie. Jeżeli nie jesteś konstruktorem, zatrudnij fachowca, ale pamiętasz co pisałam o usługach? Przygotuj się że jeszcze kilka razy zatoniesz zanim znajdziesz odpowiedniego.

4. Nie napalaj się. Podejdź do sprawy z dystansem, inaczej zostaniesz chcicielem albo nabawisz się wrzodów żołądka.

M1IHnsfYRz2ThTgzl6qz_canyousea

5. Nie wyrywaj się. Masz czas to po co się śpieszyć? Im więcej czasu na przemyślenie i przygotowanie się tym lepiej. Póki możesz odpoczywaj, później nie będzie kiedy.

6. Miej kilka planów awaryjnych. Jedna droga? No nie bardzo, trochę finezji w tym co robisz, załóż że nie wyjdzie, po kalkulacjach już wiesz czy wyjdzie czy nie ale i tak załóż najgorszy scenariusz, im więcej planów awaryjnych tym lepiej.

7. Nie ładuj w swoje wielkie biznesy kasy której nie masz i gdy nie wyjdzie nie będziesz miał. Wylądujesz co najwyżej w Poradni Leczenia Nerwic a nie w rankingu 100 najbogatszych Forbsa.

8. Nie czekaj na cud. Wiem że to będzie bolało, ale na 99,99 % nigdy nie będziesz Billem Gatesem. Jeśli nic nie robisz to nic się nie zmieni, jeśli robisz coś nie przemyślanie, to efekt będzie taki jakbyś chciał być świetnym strzelcem będąc ślepym.

9. Nie udawaj że wiesz wszystko jeśli nie wiesz nic. Chociaż trochę zainteresuj się branżą, w sumie znów odnosimy się do analizowania. Widzisz cholera jakie to ważne?

10. Nie czuj się lepszy. 20%* społeczeństwa ma firmę, a pomyśl ilu ją miało. Posiadanie firmy nie uczyni cie lepszym czy wyjątkowym, czyni cie odpowiedzialnym za nią, to nie żadna super moc ani skill.

a699942a

Chciałam wam pokazać jak ważne jest planowanie, analizowanie i kalkulowanie, i żeby móc wam to przekazać, muszę zaczynać od podstaw, dlatego może się wam wydawać że miejscami będę przynudzać ale teraz wiecie że w końcu to połączy się w całość.

 

*http://pierwszymilion.forbes.pl/ile-jest-w-polsce-malych-firm-,artykuly,169463,1,1.html

foto: www.unsplash.com

10 rzeczy przez które ta strona ma tak mało wyświetleń! To wina Google i seo?

Poczytaj o moich błędach które popełniam i wyciąg z nich wnioski zwiększając przy tym ruch na swojej stronie czy też funpage’u.

 

1. Przede wszystkim jestem leniwa. Jak mam dwa tygodnie na napisanie pierwszego rozdziału pracy licencjackiej to robię wszystko inne ale nie to bo przecież jest czas. Dwa dni przed terminem oddania będę buczeć, ryczeć że nie zdążę ale jakoś do tej pory się wszystko udawało zdać, zadziwiające, jak tak można żyć? Można.

2. Nie umiem się skupić na jednej rzeczy. Stworzę miliard pomysłów, wszystko równocześnie rozgrzebię, na nic nie poświęcę tyle czasu ile trzeba, zrobię byle jak byle było i tak będę skakać, żeby nie było nudno, jakby było nudno byłabym jeszcze bardziej (patrz pkt.1.) Leniwa. I tak wszystko leży w roboczych wersjach czekając na moją uwagę, smutne krzycząc: „Teraz ja, teraz ja chcę!”

3. Nie wykorzystuje wszystkich kanałów jakie istnieją bo jestem stara i nie ogarniam. Serio, tak jest, to przerażające!
Gdzie mnie nie ma (albo jest mnie mało) : tumblr, twitter, instagram, pinterest, fotoblog, linkedin, vimeo, behance, funpage.
To tylko takie ogólne, nie wymieniam już branżowych bo dla każdego będzie coś innego.

4. Za mało publikuje (patrz pkt. 1.) Powinno być codziennie coś nowego, czasami brak mi tematów ale częściej jest to pkt. 1. Na jeden wpis spokojnie 1-2 godziny to idealnie, codziennie przy dwóch blogach to 2-4 godziny, ałć, co ja nie mam innego życia? Chyba nie chcę mieć, samobójca.

5. Nie sprawdzam poszukiwalności słów kluczowych i ich konkurencji, a można to zrobić tutaj: https://adwords.google.com/ wybierając z menu „Narzędzia” i „Planer słów kluczowych”, tak banalnie i taka fajna zabawa. Najlepiej gdy średnia miesięczna liczba wyszukiwań jest bardzo wysoka a konkurencja niska.

6. Za małą wagę przykładam do tytułów, a jakby w nim jeszcze naturalnie wstrzelić słowo kluczowe (patrz pkt.5.) to byłoby wisienką na torcie, naturalnie podkreślam raz jeszcze, tytuł zawsze powinien być związany z tematem wpisu!

Matkę oszukasz, ojca oszukasz ale Googla nie oszukasz.

7. Nie analizuje sensowności dodawanych tagów i kategorii (patrz pkt. 5. i 6.)

8. Szkoda mi pieniędzy na porządny aparat. Fotograf ze mnie marny ale kupię, instrukcje przeczytam i żegnajcie darmówki z www.unsplash.com czy www.flickr.com. Nie będzie jeleni na rykowisku.

5fcb0a55

9. Nie dbam o poprawne działanie moich stron, na urządzeniach mobilnych rozjeżdżają się polskie znaki na tym blogu -wstyd!, a mój drugi blog już dawno powinien dostać nowy layout i domenę i być dodany do katalogu Onet (nie mam pojęcia czy to mi coś dało ale dla zasady parę złotych im dałam, może załatwią więcej zioła dla copywriterów i będą jeszcze bardziej odjechane tytuły na Onecie?)

10. Za mało się udzielam i przykładam, mogłabym każdy wpis zilustrować, mogłabym śledzić i komentować zostawiając linki, udzielać się na forach ale patrz pkt. 1. Poza tym u kogoś na blogu wyczytałam że to żałosne (ale działa) więc gdzie tu logika? W większości autorzy blogów nie narzekają, a wśród modowych blogów to standard. Ale każdy ma prawo do rządzenia się w swym światku i trzeba uszanować że ktoś sobie linków nie życzy.

Takim oto sposobem powstała magiczna  lista rzeczy do poprawy na 2015 rok.

Piękna ta lista postanowień!

Za rok porównamy wyniki wyświetleń strony.

Jeżeli wy nie cierpicie na punkt 1. to zmieńcie te rzeczy przy swoich stronach/projektach od razu. Daje sobie rękę uciąć że fame poleci w górę.

Pozdrowienia dla Luzaka z www.hearthcore.pl, który swym parciem na bycie nejmem a nie nołnejmem wskrzesił we mnie pomysł na ten wpis.

Wpis bardzo ale to bardzo mało seowski, bo mimo że czasem napiszę precla, pogadam ze znawcami tematu i coś gdzieś przeczytam to wiem jak mało na ten temat wiem. O właśnie, pasowałoby dodać wykorzystywanie super ekstra bajeranckich darmowych seo narzędzi ale to już do listy na następny rok, bo w tym roku PATRZ PKT. 1.

tosamo-inaczej

5 rzeczy których na pewno nauczyłeś się na studiach ale o tym nie wiesz!

5 rzeczy których na pewno nauczyłeś się na studiach ale o tym nie wiesz!

Jeszcze nie skończyłam (nie chcę zapeszać) ale to już ostatni rok i wiele się nie zmieni, a jeśli się zmieni to ten wpis będzie dobrym punktem odniesienia i motywacją do publikacji jego aktualizacji.

Często słyszę to pytanie:

Czego nauczyłaś się na studiach?

Po pierwsze przemawiać publicznie. Tyle prezentacji sklejanych na ostatnią chwilę tworzonych w grupach osób, stawiało mnie kilka razy w sytuacjach gdzie bez przygotowania miałam omawiać jakiś temat. Otóż jeśli nie masz wprawy w improwizacji i prezentowaniu nie powiesz i tak się działo.
Bez przygotowania nie mogłam z siebie wyrzucić słowa.

Jak wygląda moje przygotowywanie się do prezentacji:

1. Zaznajomić się z tematem.
2. Spisać słowami „klucz” o czym chce się powiedzieć.
3. Przećwiczyć swój monolog kilkukrotnie i go nagrać.
4. Odsłuchać się kilkukrotnie.
5. Zapisać fragmenty lub dane które można zapomnieć.
6. Przećwiczyć ostatecznie swoje wystąpienie.

Takie przygotowanie pozwala chwycić to flow i potańczyć sobie przed słuchaczami. Zwykle czas ograniczał mnie do 1. 2. i 3., nie wystarczało już czasu na pozostałe trzy punkty. Jestem ciekawa: jak wy przygotowujecie się do wystąpień publicznych?

Wracając do tematu: po drugie szerszego spojrzenia na otaczający świat. Wiem że brzmi to tandetnie i tanio, ale liznąć specjalistycznej wiedzy z tak wielu dziedzin możesz chyba tylko na studiach dzięki przedmiotom z dupy takim jak: „Po co nam filozofia na zarządzaniu?”. Pokazują one właśnie to szersze spojrzenie .

Studia nauczyły mnie również analizowania i planowania. Planowania czego? Tego jak wyrobić się z rzeczami które są nie do wyrobienia. A i przy okazji planowania swoich działań przy zakładaniu firmy (w sumie to powinien być główny cel).Analizowania firm działających, nie ma dla mnie nic przyjemniejszego jak obserwowanie firm startujących i analizowanie co przyczynia się do ich sukcesu a co ich pogrąża, ale te obserwacje już nie na studiach, dlatego bycie zaocznym i pracującym w swojej po części branży jest o niebo lepsze niż studia dzienne.

manager-głupio-brzmi

Ostatnią, która obecnie przychodzi mi na myśl rzeczą którą uświadomiły mi studia to to, że zarządzanie to temat którego nigdy nie ogarnę, po prostu uświadomiły mi jak mało wiem na ten temat i jak niewiele robię żeby się dowiedzieć więcej.

To czego się nauczyłam to zaledwie ziarenko z którego może kiedyś coś wykiełkować ale bez wody, odpowiedniej gleby, powietrza i słońca nic się z nim nie stanie.

Wiedzę nabytą na studiach tak jak to ziarenko można przy odpowiednim gruncie, czyli w odpowiedniej pracy dobrze wykorzystać, ale praca to nie wszystko, są jeszcze inne czynniki potrzebne do wzrostu, woda czyli ciągła nauka i wchłanianie wiedzy, powietrze czyli otoczenie, ludzie którymi się otaczamy, słońce czyli cel który nam przyświeca, mobilizacja i wizja która z każdym nowym dniem odradza się na nowo.

Jeżeli czegoś z powyższych rzeczy brakuje, nasza wiedza marnie zostanie wykorzystana.

Jak zrobić analizę konsumenta? Jak ją prawidłowo przeprowadzić i poznać preferencje klientów? Na podstawie badań rynku.

Jak zrobić analizę konsumenta? Jak ją prawidłowo przeprowadzić i poznać preferencje klientów? Na podstawie badań rynku.

Do przeprowadzenia analizy konsumenta w ramach zarządzania marketingowego potrzebna jest ankieta, tak, tak zwykła ankieta, ale na tym się wywód nie skończy bo jak zwykle to nie takie proste, to znaczy proste ale trzeba pamiętać o kilku rzeczach:

Najwygodniej nam będzie skorzystać z serwisów które automatycznie przeliczą nasze wyniki i przekształcą je w wykresy.

Ja nie zastanawiając się długo wybrałam pierwszy z góry czyli www.interankiety.pl

Ma dużo minusów, np. aplikacja do tworzenia ankiet jest niewygodna w obsłudze na urządzeniach mobilnych (myślałam że będzie full responsywna ale niestety musiałam się męczyć) i nie ma żadnych dodatkowych opcji do wizualizacji wyników ankiet, wszystkie odpowiedzi pokazuje w ten sam sposób ale to i tak bardzo ułatwia pracę. Szczerze to nie wiem czy jest jakaś bardziej kompleksowa i darmowa aplikacja, jak nie to wyczuwam pole do popisu.

Ok, narzędzie mamy ale jakie pytania zadawać? Konieczna jest metryczka czyli taki standard, wiek, płeć, miejsce zamieszkania itp.

Z góry mówię, lepiej robić wszędzie pytania zamknięte, raczej nikt nie wpisuje odpowiedzi w pola tekstowe, nikomu się nie chce, mi też się nigdy nie chce, chyba że mogę napisać coś głupiego.

Po metryczce najlepiej nie przekraczać 10 pytań. I tutaj pytamy o to co pozwoli nam określić preferencje naszego konsumenta, kiedy kupuje, gdzie kupuje, gdzie szuka informacji, co jest dla niego ważne itd. itp. zresztą zobaczcie sami na przykładzie (ankieta dotycząca biżuterii):

 

Analiza konsumenta na podstawie badań rynku: W ankiecie wzięło udział 24 respondentów w wieku od 18 do 67 lat. 62,5 % z nich miało poniżej 25 lat, a 37,5 % miało 25 lub więcej lat. Natomiast 96% z 24 osób miały poniżej 30 lat. 79 % kobiet oraz 21 % mężczyzn. Miejsce zamieszkania respondentów obrazuje poniższy wykres:

ankieta1-miejsce-zamieszkania

 

Jak wynika z wykresu, przebadana grupa to w większości młode kobiety, których miejscem zamieszkania jest miasto, ale są wśród nich również mieszkańcy wsi w udziale 25 %. Respondenci posiadali wykształcenie średnie lub wyższe a większość z nich, czyli 59 % określiła swoje zarobki w kwocie do 2000 zł miesięcznie co oznacza że 41 % respondentów uzyskuje wyższe wynagrodzenie niż 2000 zł miesięcznie co pokazują wykresy:

ankieta2-wyksztalcenie-zarobki

gdzie-kupujesz-bizuterie-i-jak-czesto

Respondenci mieli możliwość zaznaczania wielu odpowiedzi, mogli również ominąć pytania. Według badania informacji na temat biżuterii poszukuje się w sklepach, wyszukiwarce Google i u znajomych. Rzadziej ale z taką samą częstotliwością natomiast na portalach społecznościowych, katalogach i prasie. Biżuteria jest kupowana najczęściej od święta.

Respondenci na biżuterię wydają jednorazowo do 50 zł. Biorąc pod uwagę częstotliwość zakupów oraz kwotę jaka jest wydawana na jednorazowy zakup możemy obliczyć jaka jest wartość rynku. Przyjmijmy że są 4 święta w ciągu roku na które 14 respondentów kupuje biżuterię za średnio 69 zł. Jest to średnia kwota wyliczona z poniższych danych. Świętami są urodziny, gwiazdka, wesele oraz sylwester. Były to najczęściej zaznaczane święta. 3 respondentów raz w roku wydaje 69 zł, a 6 kupuje biżuterię często czyli częściej niż od święta, przyjmijmy że jest to 6 razy w ciągu roku za średnią kwotę 69 zł. Z obliczeń wynika że 24 osoby łącznie w ciągu roku wydają 6555 zł na biżuterię. Co średnio na osobę daje 273 zł w ciągu roku. Przewidywane obroty firmy w początkowym etapie to 120.000 zł rocznie. Firma powinna posiadać 440 stałych klientów aby osiągać oczekiwane obroty na ustalonym poziomie. Aby obliczyć wartość rynku posłużymy się uproszczeniami. W 2012 r. w wieku od 20 do 30 lat było ok. 2,5 miliona[1] kobiet w Polsce. Każda średnio, jak wynika z naszych badań wydaje rocznie 273 zł co daje nam rynek o wartości o wartości prawie 700 mln zł rocznie. Nasze obliczenia porównamy z raportem przygotowanym przez KPMG w 2013 r. dotyczącym dóbr luksusowych. Pomimo że my zajęliśmy się biżuterią nie luksusową możemy zrobić porównanie, należy pamiętać też że wzięliśmy pod uwagę kobiety w wieku 20-30 lat. Rynek biżuterii luksusowej oraz zegarków wyniósł w 2013 r. 380 mln zł rocznie i jest to tylko 16,2 % całego polskiego rynku biżuterii i zegarków[2].

[1] http://www.egospodarka.pl/art/galeria/90411,Piramida-wieku-ludnosci-stan-w-dniu-30-06-2012-r,15,39,1.html, 11.12.2014r.

[2] https://www.kpmg.com/PL/pl/IssuesAndInsights/ArticlesPublications/Documents/mobile/rynek-dobr-luksusowych-w-Polsce-2013.pdf 11.12.2014 r. str. 48 -49

 

jakie okazje bizuteria

ile-wydajesz-jaka-kupujesz

Badani najchętniej kupują biżuterię delikatną i elegancką. Cenią sobie też produkty oryginalne a zakupów dokonują w sklepach odzieżowych, na Allegro, w salonach jubilerskich oraz od prywatnych twórców i w sklepach internetowych. Najmniejsza część osób kupuje produkty na targach i u konsultantek.

gdzie kupujesz biżuterie

O wyborze decyduje cena, jakość i oryginalność produktów. Dla respondentów ma znaczenie również w mniejszym stopniu materiał z którego jest wykonany produkt. Co ciekawe, o wyborze według ankietowanych nie decyduje opakowanie.

co decyduje o wyborze bizuterii

Badani pytani o to czego im brakuje w ofercie dostępnej na rynku oddali 17 głosów na produkty personalizowane, 13 na biżuterię uniwersalną oraz 6 na biżuterię męską.

Ostatnie pytanie miało na celu określenie ile osób korzysta z zamawiania produktów poprzez katalogi, aby określić czy jest to kanał który może być wykorzystany do działań marketingowych. Ten kanał dociera do 33 % badanych więc może być wykorzystany w działaniach marketingowych.

 

czego brakuje w ofercie bizuteria

 

Mam nadzieję że komuś badanie się przyda, jeżeli ktoś ma wyniki z innych branż dawajcie, z chęcią udostępnię żeby się nie marnowały i na pewno wielu osobom pomogą.

wystarczy-sprzedac

Dane z dnia 13.12.2014r.

Jeżeli chcecie wypełnić omawianą wyżej ankietę zapraszam tutaj: Ankieta biżuteria

 


Co oznacza sektor usług dla studenta zarządzania firmą – dalsza część wykładu „Marketing w handlu i usługach na lajcie

Co oznacza sektor usług dla studenta zarządzania firmą – dalsza część wykładu „Marketing w handlu i usługach na lajcie

super-rezygnuje

Usługi to:

  • niematerialność

Studiuję na UJ i jedyne co to potwierdza to legitymacja, to oznacza że za kawałek plastiku płacę co miesiąc ponad pół tysiaka? Większości za co płacę nie da się zweryfikować zmysłami. Oto cały urok usług.

  • nierozerwalność procesu produkcji i konsumpcji

W tym samym czasie co wykładowca się produkuje, ja dostaje to za co zapłaciłam.

  • niestała jakość

Zajęcia o 9:00 są lepszej jakości niż te po 20:00. Wykładowca może być bardziej zmęczony i z mniejszym entuzjazmem podchodzić do zajęć.

  • ludzie

Wypowiadając się, prowadząc prezentację są cząstką produktu jakim jest wiedza którą dostaję.

Trudno ocenić poziom usługi nie korzystając z niej wcześniej, dlatego zapoznajemy się z opiniami, portfolio oraz zwracamy uwagę na wygląd strony internetowej czy też placówki firmy.

Ale nieliczni wolą postępować jak pokazano to w filmie

Marketing w handlu i usługach wykład część pierwsza w przełożeniu na lajcie

jestem-klientem

Kilka pojęć które musisz znać zabierając się za „marketing”:

Idąc do sklepu zastanawiałam się co zrobić na obiad. Chłopak chciał kanapki z serem (studenci jesteśmy przypominam) ale ja lubię fetę, z drugiej strony wolę kupować polskie produkty a polska feta nie jest fetą. Moja postawa pod naciskiem nałogowego zjadacza kanapek z żółtym serem okazała się postawą etnocentryczną.

Przyjmuje postawę etnocentryczną jak kupuję ser wyprodukowany w Polsce a nie za granicą.

 

Mam kupić buty, zastanawiać się miesiąc, zastanawiam się dwa aż w końcu spotykam koleżankę w butach które mi się podobają, rozmawiamy o nich jedną godzinę i drugą, nakręcona już widzę się w tych butach i idę z nią w końcu na zakupy i kupuję inną parę w sklepie w którym koleżanka lubi robić zakupy bo jest miły sprzedawca. To kryterium wyboru jest bardziej złożone niż Ci się wydawało? Mną kierowały emocje a mogłam porównać jakość do ceny ale jakież to byłoby nudne…

Bajka o kryteriach wyboru produktów nie jest tak kolorowa i prosta jak się wydaje, myślisz że chodzi o stosunek jakości do ceny? Teoretyści terroryści też tak myśleli, nie wzięli pod uwagę emocji towarzyszących zakupom.

 

Zmierzając do rynku usług: Globalizacja potrzebuje firm lokalnych, nie można wjechać z produktem i całą jego machiną do zamieniania go w hajsy nie znając rynku oczywiście można ale maszyna może nie zadziałać. Mak nie daje krów tam gdzie są uważane za święte.

 

Zmierzając do rynku handlu: Obecnie króluje pull a nie push. Dawno dawno temu było inaczej, ale ja nie wiem- nie pamiętam.

 

Dobre pytanie na koniec:

Wolisz mieć mniej ale lepsze czy więcej ale gorsze?

Nie mam pojęcia co to wniesie do tematu ale jestem ciekawa odpowiedzi.

Absolvent Talent Days – krótka relacja

Nie będę się rozpisywać, przekaże coś co zapadło mi w pamięci:

Jacek Migrała, prezes zarządu Hochland Polska na pytanie co by zrobił gdyby z obecną wiedzą miał 24 lata odpowiedział że zrobiłby listę pracodawców którzy go interesują i dążyłby do tego aby zdobyć tą pracę która by go najbardziej interesowała. 

Oczywiście wszystko zmierza do tego że trzeba wiedzieć czego się chce, zaplanować to i realizować. Bierne czekanie nic nie da.

 

arena-krakow

 

Któryś z wczorajszych prelegentów polecił podobno świetny serwis z darmowymi kursami: www.coursera.org, który przetestuję i zrecenzuję w następnych wpisach.

 

absolvent-talents-day

 Wam się podobało?

Lubię na podłodze

Kolejny łańcuszek Facebooka, czy przemyślana akcja? Ma uświadamiać ale czy wypali?

Treść brzmi: „Moja koleżanka zasugerowała abyśmy my kobiety, zrobiły coś specjalnego na FACEBOOK w celu zwiększenia świadomości na temat walki z rakiem piersi. Jak wiecie październik to miesiąc poświecony walce z rakiem piersi… Pomysl jest bardzo prosty i zabawny. Prosze Was abyscie wlaczyly sie wszystkie do tej akcji. W ubieglym roku pomyslem byl post o ulubionym kolorze stanika… Ta zwariowana akcja zaskoczyla wszystkich mezczyzn, ktorzy oczywiscie nie mieli pojecia o co chodzi???. Tegoroczny pomysl dotyczy Waszej TOREBKI. Musicie wpisac w Wasz status gdzie stawiacie lub wieszacie torbe zaraz po wejsciu do domu w formie: LUBIE NA STOLE W JADALNI, LUBIE NA KRZESLE W KUCHI itp. Dwuznacznosc moze byc zabawna Wpiszcie odpowiedz w miejsce Waszego statusu, nie w „odpowiedz na wiadomosc”. Oprocz tego wyslijcie te widomosc do Waszych kolezanek, przyjaciolek, mam, cioc, babc, sasiadek, nauczycielek, szefowych itd. W ubieglym roku wiadomosc o zabawie w „kolor stanika” pojawila sie nawet w wiadomosciach telewizyjnych! Moze takze w tym roku zdolamy pokazac nasza sile i jednosc? Do dziela! PAMIETAJCIE – WPISZCIE ODPOWIEDZ W WASZ STATUS”.

Picie piwa duszkiem i oblewanie się wodą przeszło 😉 To wydaje mi się że też przejdzie. Kreatywne działy marketingu czy „koleżanka koleżanki”, kto za tym stoi?

Marketing w handlu i usługach na przystawkę zaserwuję

Podzielę się pracą przygotowaną na przedmiot: „marketing w handlu i usługach„, a skoro moja branża to biżuteria, to pod lupę wzięta została firma Swarovski.

Jeżeli chcecie tylko przeczytać historię firmy Swarovski zapraszam tutaj (mój drugi blog).

Dlaczego nie coś hend mejdowego i mniejszego?

Bo na takie tematy cholernie trudno znaleźć potrzebne materiały, do dokumentów dużych spółek jest stosunkowo łatwiej trafić niż do mniejszych firm np.by Dziubeka (sic!).

co-ja-robie-tu

Można posłużyć się wywiadami, ale tu są potrzebne konkrety, więc jak powiada mój promotor, nie ma co do sprawy podchodzić zbyt ambitnie. Zaczynam od takich podstaw bo to od nich należy zacząć jeżeli planuje się otwarcie firmy. Jeżeli jest to handel, moja praca może się wam przydać.

Jeżeli usługi: Postaram się pomóc.

 

Wyłuskam z pracy co lepsze i opublikuję na blogu w następnych wpisach więc nie przegapcie :) Nie jesteście ciekawi czego uczą na ujocie na zarządzaniu firmą?

 

Może to wam pomoże zaoszczędzić 2200 na semestr a może skusi do ich wydania? Doszły mnie słuchy że wydział ma się świetnie pod względem finansowym, więc chyba nie muszę zapraszać?

 

*tytuł z przystawką zaczerpnięty od Jacka Kotarbińskiego